.TYPE O NEGATIVE.
.wywiad - Kenny Hickey.

Do rozmów z tak głosnymi nazwiskami zawsze podchodzimy dosc nerwowo... Zwłaszcza Ja...! Bogusia zdawała sie byc opanowana i rozbawiona widokiem spietego faceta, oczekujacego na telefon zza oceanu... Jak to bywa z gwiazdami..., rozmowa trochę się opózniła... Czekalismy cierpliwie odliczajac kolejne minuty wczesnego, pazdziernikowego wieczoru..., w koncu 20 minut przed 21, dzwonek radiowego telefonu przeciał ciszę i tym samym dzien 6 pazdziernika 1999 r. stał się dla nas data niemalze historyczna... Po drugiej stronie był tylko dla nas - Kenny HICKEY - gitarzysta grupy TYPE O NEGATIVE...!

Kenny: Czy to Adam...?!
Adam: Taaak...! Adam i Bogusia...!
Bogusia: To dla nas ogromna radosc... móc Ciebie usłyszec...! Czy dobrze nas słyszysz...?!
Kenny: Taaak...! Trochę krzyczycie, ale jestem do tego przyzwyczajony...! Nie będę mówił głosno, bo jestem trochę chory...!
A: Witamy Ciebie w imieniu fanów TYPE O NEGATIVE, zwłaszcza tych - mieszkajacych w Bydgoszczy i północnym regionie Polski...!
K: Dziękuję...! Bardzo mi miło...!
B: Ciekawi jestesmy nastrojów panujacych w zespole po wydaniu Waszej ostatniej płyty...! Czy jestescie zadowoleni z nowego materiału...?!
K: Tak...! Jestesmy... Chociaż był to uciazliwy, trwajacy 8 miesięcy proces... W czasie tworzenia płyty ciagle cos zmienialismy... przychodziły nam do glow rozne pomysły, z których nie zawsze bylismy zadowoleni... Kiedy słuchałem materiału po raz pierwszy - 3 tygodnie po przesłuchaniu nagran - bylem nawet zadowolony... Była to prezentacja na specjalnym promocyjnym spotkaniu z prasa... w Nowym Jorku... Tak...! Jestem dumny z tego albumu...! Ma on lepsze i gorsze strony... ale ogólnie...?! Tak...! Jestem zadowolony...! Nie tylko ze swojej pracy... z całego wkładu włozonego w te płytę przez zespół. Czasami wracam do albumu "Bloody Kisses", jednak nowy krazek ma "power"... Jest bardzo szczery.. Nie wstydzę się zadnej piosenki z tej płyty, granej na naszych koncertach...!
A: Jak przebiegała praca nad płyta "World Coming Down", czy obyło się bez większych kłopotów...?!
K: Zawsze sa problemy...! Pracę nad "World Coming Down" rozpoczęlismy w ubiegłe wakacje, w naszej sali prób... To jest bardzo spontaniczny album... Rozni się od pozostałych... Nie mielismy zadnej kon- kretnej wizji... Wiedzielismy tylko, ze chcemy trochę uproscic nasze dotychczasowe brzmienie... Nic skomplikowanego...! Piosenki powstały nagle... Tak po prostu, w ciagu 6 miesięcy... Problemy pojawiaja się zawsze przy nagrywaniu płyty...! Zwłaszcza dla mnie...! A to cos nie pasuje mi wokalnie, to znowu nie podoba sie mi strona instrumentalna... Poza tym... masz juz nad soba te presje zwiazana z nagrywaniem materiału... To jest cos takiego..., ze nienawidzisz nagrywania ale lubisz miec juz to wszystko nagrane... Nie cierpie tego całego procesu i cieszę się, ze mamy juz to wszystko za soba... I że wyszło to tak, jak jest...!
B: Czy zauwazyłes, że rosną Wam nowe pokolenia odbiorców Waszej muzyki...?! Czy podnosi to Wasze poczucie dumy...?!
K: Nie powiedziałbym, że jestem usatysfakcjonowany... Raczej wdzięczny...! Nie wiem jak to jest z pokoleniem ludzi, którzy nas słuchaja... Jedno co wiem... to, że Ja się starzeję a wszyscy wygladaja młodziej. Mam 33 lata... a kiedy zaczynałem, miałem 26 lat. Fani ciagle wygladaja tak samo... zas Ja jestem coraz starszy...! Trudno mi zindentyfikowac pokolenia, ale wiem, że przeważnie słuchaja nas ludzie w przedziale od 16 do 27 lat... Pewnie czesc z nich jest nowym pokoleniem naszych fanów...
A: Jak wyjasnisz obecnosc "Day Tripper Medley" w programie Waszej nowej płyty...?! Czy lubisz George'a HARRISONA, badz też całe The BEATLES...?!
K: Jestesmy pod wrażeniem BEATLESów...! Zrobilismy sporo różnych coverów, niektóre nawet dla nas Zbyteczne... Bywało, że nie lubilismy zbyt danego artysty, ale wydawało się, że dobrze byłoby nagrac Jego piosenkę...! I tak, w pewnym momencie spróbowalismy przebojów The BEATLES... Zaczął Peter (Peter Steele - voc/bas T.O.N.)! Po prostu zaczał cos tam brzdakac na gitarze i... z czasem urosło to do rangi piosenki... Zasugerowałem "Day Tripper", bo kocham te piosenkę... No i tak powstał nasz cover BEATLESów... Jednakże tak jest również z innymi piosenkami - to trochę jak wyzwanie...! Próbujesz cos zrobic, zmienic, odnowic... No i w koncu robisz to..., choc nie zawsze wychodzi to tak, jakbys chciał...! Uważam, że to nasz najlepszy cover...! Mielismy 3 piosenki The BEATLES, za które musielismy zapłacic... Przede wszystkim wytwórni płytowej - no wiesz - prawa autorskie...! Sporo było przy tym problemów... ale udało się nam przez to przejsc...! Cieszę się, że ich piosenka znalazła się na naszej płycie...!
B: Z tego co mówisz wynika, że bardzo lubicie The BEATLES...!
K: Ooo...tak...! Bardzo...! To była swietna grupa...!
B: Czy podobnie myslisz o postaci Neila Younga czy Ozzy Osbourne'a badz tez o całej grupie BLACK SABBATH...?!
K: BLACK SABBATH...?! Zdecydowanie TAK...! Neil YOUNG był jednym z tych muzyków, których Cover zrobilismy przez przypadek... Nie jestem fanem Neila Younga...! Natomiast numer Black Sabbath był tym, co chcielismy naprawdę zrobic... Poza tym jest to grupa, Która podziwiamy i lubimy...!
A: Czy dobrze było zatem zagrac "CINNAMON GIRL"...?!
K: To nie jest mój ulubiony kawałek, choc naprawdę niezły... i łatwy do zagrania...!
A: Czy możesz zdradzic sekret brzmienia TYPE O NEGATIVE...?! Jakiego sprzętu badz efektów gitarowych używasz, by uzyskac tak specyficzne brzmienie...?!
K: Sprzęt jakiego używalismy podczas nagrywania tego albumu oraz ten, którego używamy w ogóle, to dwa różne zagadnienia... Używamy gitary podtrzymującej, która daje specyficzny dzwięk... W studiu nagrywamy aż do bólu...! Własciwie każdy album nagrywam dwa razy - raz z lewej, drugi raz zas z lewej strony... to dobry sposób, by po przesłuchaniu dwóch zapisów wyłapac wszystkie błędy. Gdy gramy koncerty na żywo, używamy innego sprzętu... Zreszta... mój jest już dosc stary... Wymaga wymiany...! Muszę kupic sobie nowy PREM...! Już nawet wybrałem...!
B: Krytycy muzyczni uważaja "WORLD COMING DOWN" jako pewien powrót do nastroju albumu "BLOODY KISSES"... a przez to także do brzmien hardrocka lat 70... Zgodzisz się z takimi odniesieniami...?!
K: Myslę, że ten album jest znacznie bardziej uproszczony, mniej jest na nim wyszukanych dzwięków... A jesli chodzi o porównanie do "Bloody Kisses", to uważam, że był to bardziej rozrywkowy krażek..., tzn. z wieksza doza humoru..., zas "World Coming Down" jest bardziej realistycznym, szczerym... i chyba najbardziej pesymistycznym albumem jaki nagralismy...
A: Jest nowa płyta... zatem nie obędzie się bez trasy promujacej...! Czy możesz zdradzic nam kilka szczegółów dotyczacych Waszych koncertów...?! Czy Polska ma szanse znalezc się na trasie "WORLD COMING DOWN TOUR"...?!
K: Zamierzamy trochę pograc w Stanach Zjednoczonych... jakies 7 dużych koncertów... i 6 tygodni na Mniejsze występy... Pozniej tydzien wolnego... i wyjazd do Europy...! Kiedy skonczymy trasę po Europie, zamierzamy jechac do Australii, Japonii i Nowej Zelandii... Tam jeszcze nie gralismy...!
A: Czy przechowujesz w pamięci jakies refleksje związane z Waszymi występami w naszym kraju...?!
K: Nie...! Raczej nic szczególnego...! Jedyne co zapamiętałem..., to ochroniarze z automatami...! Trochę mnie przestraszyli...! Pamiętam "nasiadówki" nad kanałem... i podziwianie starych budowli dookoła... Gralismy chyba w Polsce podczas jakiegos festiwalu...?!
A: Taaak...! "ROCK-ON-ISLAND" we Wrocławiu...! 24.06.1996...!
K: Własnie...! Trochę szybko zwiezli nas z lotniska..., Jechali jak wariaci...! Myslałem, że umrę... gdy zobaczyłem ten tłum oczekujacych nas ludzi...!
B: Bałes się....???!!!
K: Nieeee...!!! Wczesniej wypiłem drinka...!
A: Czy próbowałes polskiej wódki...?!
K: Wtedy próbowałem chyba wszystkich alkoholi, które wpadły w moje ręce...!
B: A wódki...?!
K: Nie przypominam sobie... Chociaż...?! Kiedys..., 7 lat temu..., gdy gralismy w koncert w Sztutgarcie..., własciciel tamtejszej knajpy chyba nas czyms takim poczęstował... Smak był swietny...! Słodki..., choc nie za bardzo...! W każdym razie nie powinienem mówic o piciu..., ponieważ próbuję trzymac się od tego z daleka...!
A: Nie sposób nie zauważyc, że w czasie Waszych występów uwagę piękniejszej częsci publicznosci Skupia PETER... Czy reszta grupy nie czuje się choc trochę zazdrosna... Czy też nie zwracacie na to uwagi...?!
K: Nie...! Nie jestem zazdrosny...! Zreszta... Tutaj nie mam miejsca na zazdrosc... Peter jest moim partnerem z zespołu... A podczas koncertu..., każdy z nas ma swoje zadanie...! Mój występ jest moja sprawa..., poza tym jestem niesmiały... Na scenie staram się stworzyc specyficzny rodzaj kontaktu pomiędzy mna a publicznoscia... Trzymam się trochę z boku... Nie ma w tym poczucia zazdrosci...!
B: Czy to daje Tobie poczucie bezpieczenstwa...?!
K: Taaak...! Własciwie... to jestem tchórzliwy...!
B: Choc na takiego nie wygladasz...!
K: Ale jestem...! Moja praca jest dosyc uciażliwa... Lubię swoje miejsce w zespole i na scenie... Lubię spiewac i grac to, co do mnie należy... Ale nie chcę byc w centrum uwagi...!
B: Czy odbiór Waszej muzyki przez fanów w różnych zakatkach swiata jest raczej podobny, czy też całkiem odmienny... Czy sa kraje, w których występujecie najchętniej...?!
K: Własciwie... to mamy swoje ulubione sceny... w Chicago... i Phoenix... A co do odbioru naszej muzyki, to smiało mogę powiedzieć, że polska publicznosc jest - THE BEST! Bardzo trudno ich zmęczyc..., trzeba byc non-stop na pełnych obrotach...! Amerykanska publicznosc trochę nas zniecheca... Trudniej jest dac im dobry koncert...!
A/B: Musimy przyznac, że to dla nas spora niespodzianka...!
A: Teraz pytanie, które zadajemy każdemu, z kim zdarzy się nam rozmawiac... Niektórzy twierdza, ze muzyka rockowa to zamknięty rozdział, że wszystko zostało już wymyslone, że zostały już tylko powtórki i odniesienia, czy też łaczenie stylistyk już istniejacych... Osobiscie się z tym nie zgadzamy... Ciekawi jestesmy jednak Twojego zdania...!
K: To totalna bzdura...! Jest tyle możliwosci..., stylów..., melodii..., które jeszcze nie powstały...! A w rocku...? Jeżeli robisz cos swojego..., nie kopiujesz tego co już powstało..., to będzie to cos Nowego...! Absolutnie...! Możesz powiedziec, że cos przypomina Tobie Stonesów czy Picasso..., ale to jest po prostu Twoje odzwierciedlenie... Jako artysty...! I zawsze będzie w tym cos nowego...!
B: Czy nie przeraża Ciebie komercja panujaca na rynku muzycznym...?!
K: Taaak...! To prawda...! Jednakże duża w tym wina wytwórni płytowych...! To ONI podejmuja te rozmaite, dziwne decyzje...! Zwłaszcza finansowe...! W dzisiejszych czasach..., w okrutnym swiecie biznesu..., bardzo trudno się przebic... i znalezc bezpieczna drogę dla prawdziwego artysty...
B: Jednakże - moim zdaniem - w przypadku waszej grupy, jestescie w trochę innej sytuacji wobec rynku komercyjnego...
K: Ooo...Taaak...! Odrzucamy cały ten skomercjalizowany interes...! Zawsze tak robilismy...!
A: Jakie grupy działajace obecnie, zwracaja Wasza uwagę...?!
K: Jest jedna taka kapela, która lubimy...! 4 DEVIL JACKET... z Alabamy...! Te dzieciaki przypominaja mi Nas... jakieś 8 lat temu...! Lubię ich muzykę i uważam, że maja oni swietne możliwosci i potencjał muzyczny...! Ich album własnie się ukazał...! Polecam...!
B: Dosc spory procent polskich sympatyków mrocznych i ciężkich brzmień, odnosi się do Waszej muzyki Z ogromnym szacunkiem... Wasze płyty nie przemijaja bez echa...! Polscy odbiorcy kochaja TYPE O NEGATIVE...! Czy mógłbys przekazac pod ich adresem kilka ciepłych słów...!
K: Jedyne co mogę powiedzieć..., to..., że żałuję..., ze tak rzadko gramy w Polsce...! Pamiętam... wtedy we Wrocławiu... Ten rozszalały tłum naszych fanów... I to entuzjastyczne przyjęcie...! Nie mogę się doczekac powrotu...! - KOCHAM WAS...!!!
A: Dzięki za poswięcony czas...!
K: Taaak...! Muszę już konczyc...! Chętnie bym jeszcze z Wami porozmawiał..., ale mam jeszcze 4 rozmowy...!
B: Dziękujemy Ci za wspaniały wywiad dla nas...!
K: Pozdrawiam słuchaczy Radia PiK....!
A: Do zobaczenia w Polsce...!
K: Thank You...! See Ya...! Bye...!

Z Kennym HICKEY'em - gitarzysta zespołu TYPE O NEGATIVE
- rozmawiali: Bogumiła Wresiło i Adam Drozdzik z Radia PiK...!

Specjalne podziękowania dla Metal Mind.

Production Turdus Musicus

Wielkie dzieki dla Adama za przysłanie tego wywiadu :) [Cinn]

|BACK - WYWIADY[pl]| |[eng]|